krzysiek gaudy.pl pozycjonowanie, programowanie, e-marketing, sklepy internetowe i własne przemyślenia

13Oct/0711

Nigdy nie dawać nic za darmo

Ostatnio przeprowadziłem ciekawy eksperyment. W swojej ofercie na firmowej stronie udostępniłem oprócz płatnej wersji oprogramowania dla sklepów internetowych, wersję całkowicie darmową wraz z (na razie) dwiema szatami graficznymi do wyboru (oraz hostingiem!). Wersja darmowa oczywiście była dosyć mocno ograniczona, pozbawiona wielu opcji w stosunku do głównej wersji, posiadająca jednak prawie to samo, co wiele innych nawet płatnych rozwiązań, nie mówiąc o darmowych.

Co chciałem w zamian? Nic, oprócz możliwości umieszczenia trzech małych, nieprzeszkadzających linków reklamowych (pozycjonujących) w stopce. Oczywiście gdyby takich darmowych sklepów było dużo, to przysporzyłoby to też nam dodatkowej reklamy.

Co się okazało? Zainteresowanie owszem było, ale 90% zainteresowanych pytało: gdzie tu jest haczyk? Kiedy ja mówię, że nie ma, iż chodzi jedynie o te trzy linki reklamowe, nikt nie chciał mi uwierzyć! Ta podejrzliwość naprawdę zaskoczyła mnie bardzo mocno. Do tego stopnia, że zrezygnowałem z udostępniania tej wersji i teraz kosztuje 199zł netto :) Drugą kwestią, która zmusiła mnie w pewien sposób do tej decyzji, to pomoc techniczna. Miała być w formie otwartego forum dyskusyjnego, tymczasem wszyscy dzwonili do mnie lub pisali e-maile na adres firmowy z każdym pytaniem, które często nie dotyczyły sklepu. "Szalę goryczy" przelał moment, kiedy "nakrzyczano" na mnie za to, że nie chciałem wytłumaczyć jak skonfigurować konto poczty elektronicznej na Outlooku... (odesłałem po prostu do Google.pl, gdzie instrukcji na ten temat jest ogrom).

Wnioski?

  1. Nigdy więcej żadnych rzeczy za darmo. Ludzie będą podejrzliwi lub będą chcieli za darmo jeszcze więcej.
  2. Z tego eksperymentu wiem też, że jest ogromna liczba ludzi, którzy chcą brać się za sprzedaż w internecie kompletnie bez żadnego przygotowania.
  3. Takie przemyślenie mi teraz przyszło do głowy: gdyby jakimś cudem nagle wszystkie firmy sprzedające oprogramowanie do sklepów internetowych nagle zaczęły je rozdawać za darmo, to w pół roku cała sprzedaż on-line przestałaby istnieć. Byłoby bardzo dużo "przedsiębiorców" posiadających sklepy, ale nie wysyłających towarów, z błędnymi cenami itd. Klienci w końcu by się odwrócili od całej branży. Pisałem już o tym kiedyś, że nierzetelny sprzedawca bielizny szkodzi nie tylko sobie, ale całej branży sprzedaży on-line (tym, co sprzedają komputery również). Wniosek kluczowy: kiedy ktoś ma za coś zapłacić, to lepiej się przykłada i dokładnie pomyśli, jak zrobić aby zainwestowane pieniądze się zwróciły. Gdy coś jest za darmo - ludzie nie traktują tego poważnie, nie przykładają się.

Powyższe to oczywiście moje skromne przemyślenia z przeprowadzonego eksperymentu, nie dotyczą w żadnym wypadku konkretnych osób, ale ogółu - z "makro" punktu widzenia. Były przypadki pozytywne, 90% jednak to przypadku negatywne wyżej opisane.

Comments (11) Trackbacks (0)
  1. Nie chce mi sie nawet podawac przykladow ale to co piszesz tutaj to kompletne bzdury.
    Znam kilka dobrych projektow e-commerce i znam kilku ludzi, ktorzy wlasnie sprzedaja wersje platne ale te ubozsze lub bardziej restrykcyjne licencyjnie udostepniane sa za darmo i ciagna tak od kilku lat. Nie musze Ci podawac przykladow bo Google.pl ma odpowiedz na to pytanie.

  2. Andrzeju, przecież pisałem powyżej, że to moje skromne przemyślenia “na gorąco” tak naprawdę. Według mnie ten eksperyment był nieudany, u mnie się nie sprawdził. To jest fakt – u mnie się nie sprawdził. Kropka. Nie znaczy to, że u kogoś innego nie może być inaczej!
    Myślę czy nie powrócić do tego w przyszłości, ale w całkowicie innej formie.

  3. Nigdy więcej żadnych rzeczy za darmo. Ludzie będą podejrzliwi lub będą chcieli za darmo jeszcze więcej.

    Nie, to jest tylko i wyłącznie Twoja obserwacja do tego bazująca na 1 przykładzie. Nie chcę pisać, że to bzdury, bo każdy ma prawo do własnej opinii, ale forma tego posta jest bardzo bullshitogenna. ;-)

  4. To zdanie wyrwane z kontekstu jest oczywiście bez sensu, ale w nawiązaniu do opisanej sytuacji wyżej już WEDŁUG MNIE ma sens. Dosadnie mówiąc: nie do końca przygotowani i poważni ludzie zgłaszali się po ten darmowy sklep i prawie zawsze zadawali pytanie “gdzie tu haczyk?”. Stąd dla mnie wniosek jeden – nie rozdawać takich rzeczy za darmo.
    Jak ktoś ma inne zdanie, inne wnioski – ma do tego prawo :)

  5. Szczerze mówiąc faktycznie w pewnym momencie mogłoby się okazać, że polskie sklepy internetowe zostały zalane przez kompletne szambo sklepów, które istnieć nie powinny.

    Sam też się przekonałem, że jeden klient, który naciął się na nieuczciwego sprzedawcę na Allegro czy w sklepie internetowym potem ma bardzo silne opory przed ponownym zakupem.

    Stąd Krzysiek ma tutaj sporo racji. Można by tutaj taki sklep rozdawać za darmo na kompletnie innej stronie – ale wtedy nie ma powiązania z firmą ani niewiele innych korzyści więc nie za bardzo się opłaca.

    Z drugiej strony, jeżeli ludzie mieliby męczyć telefonami z pytaniem o jakąś pierdołkę (jak ktoś nie potrafi skonfigurować OutLooka to powinien zapomnieć o handlu w sieci) to faktycznie. Ja wybieram zdrowie. Krzysiek zrobił tak samo.

  6. a ja z kolei w 100% się zgodze i to z każdym paragrafem.

    Dokładnie taka jest mentalność i nie ukrywam, że troche to uzasadnione.
    Po pierwsze, ktoś zakładając sklep internetowy ma to gleboko w nosie co sie stanie z cala branża sklepów internetowych. Ludzie nawet podchodząc w miare poważenie do tego typu biznesu nie myślą długoterminowo; chcą już, teraz, zaraz.
    Dla przykładu, ostatni projekt który robiliscie, sklep z bielizną. Rozmowy trwały od lipca, a za sklep wzięli się 20 września chyba, licząc na super ekstra wyniki w grudniu, bo to przecież boom zakupowy… Bez żadnego przygotowania.

    I tu dochodzi druga kwestia, z którą się w 100% z Tobą (blog, to nie bede pisał oficjalnie) zgadzam. Jeżeli ktoś nie wyłoży dużych pieniędzy, to nie podchodzi do tego poważnie. Raczej na zasadzie uda sie to ok, jak nie to nic nie trace. Bez żadnego przygotowania merytorycznego, bez znajomości podstawowych zasad prowadzenia takiego sklepu, bez znajomości etyki internetowej, albo tak jak piszesz: bez znajomości obsługi komputera nawet…
    Takich ludzi to na allegro prosze, gdzie ide na poczte i widze 2 gowniarzy 13 letnich pytajacych sie po raz trzeci jak wyslac paczke.
    I nie mam na myśli tego, że na darmowym sofcie nie da się zbudować czegoś porządnego. Znam kilka, kilkanaście sklepów działających na os’ach i podobnych skryptach, ale nie ukrywajmy, że:
    1. albo to wyjątek traktujący (całe szczęście) swoją działalnośc na poważnie
    2. abo ktoś złożył u niego 3 zamówienia i zobaczył, że się opłaca więc ruszył dalej i się dokształcił, rozwinął biznes. To więc raczej przypadek.

    co do rozdawania oprogramowania za darmo, to powiem: a nie mówiłem :D
    na gg jakoś ten pomysł, tak jak zresztą rozmawialiśmy, nie przypadł mi do gustu. Szczerze mówiąc wiedziałem, że to nie wypali.
    Widzisz, ja zamawiając sklep u Was nie płace za skrypt. Dla mnie wartością tego sklepu jest Wasza obsługa techniczna i pomoc. Uważam, że dokładnie za to płaci się taką, a nie inną cene.
    Przebolałem już kilkanaście sklepów internetowych, z czego kilka u Was i właśnie dzięki tej pomocy technicznej nie mam zamiaru dysponować własnym oprogramowaniem. W razie problemów pisze co mi na wątrobie leży i nie musze użerać się z godzinnym grzebaniem w skrypcie. Miło, sprawnie i przyjemnie.
    Na szczęście nastała złota era outsourcingu :)

  7. Paweł, Wojciech – myślę, że nic dodać nic ująć. Doskonale uzupełniliście to, co miałem na myśli :)

  8. Paweł – sa firmy, ktore udostepniaja swoje oprogramowanie za darmo ale za wsparcie techniczne placa. Czytajac Was to az mnie troche sciska. Przeciez patrzac tak jak Wy to Open Source nie ma racji bytu bo po co to robic?

  9. Wskaż, gdzie napisałem, że Open Source nie ma racji bytu? Ja mówię o całkiem innej rzeczy – odpowiedzialności, poważnym traktowaniu, przykładaniu się, zarabianiu a nie bawieniu się, budowaniu a nie psuciu itd. Ja już nie mam nic więcej do dodania – Paweł ujął to świetnie.

  10. coś o tym wiemy.. :)

  11. Fajna stronka, dodalem ja sobie do ulubionych, bede tu zagladal czesciej, pozdrawiam


Leave a comment


No trackbacks yet.